Estonia
Pomalutku, przygotowując się do nowego sezonu, zbieram informacje o naszych pupilach.
Niestety, ostatni sygnał od Karla jest z 21 listopada ub.roku
I niestety ... przy zdejmowaniu kamerki do przeglądu, Urmas odkrył, że ponad połowa gniazda się zwaliła

Fotki z forum estońskiego :
Urmas rozważa trzy scenariusze :
1. "Możemy zostawić tak, jak jest, w tym przypadku bociany prawdopodobnie powrócą do gniazda, a wtedy zobaczymy, jak zachowują się z częściowym gniazdem pozostawionym na drzewie, jeśli zdecydują się porzucić gniazdo , możemy znaleźć swoje nowe gniazdo, zgodnie z danymi z nadajnika Karla, oczywiście, pod warunkiem, że do tego czasu nadajnik będzie działał. Zakładamy powrót Karla !!!
2. Jest prawdopodobne, że bociany spróbują naprawić najpierw gniazdo, zanim zdecydują się zbudować nowe. Nie
wiemy, czy jest bezpieczne dla potomstwa, ale byłoby to w pełni naturalny proces, który mógłby się wydarzyć bez naszej ingerencji.
3. Możemy zbudować sztuczne gniazdo w niemalże tym samym miejscu, a obserwowanie
życia w gnieździe byłoby łatwiejsze w następnych latach, ale w tej sytuacji będzie to ingerencja w naturalne zachowanie bocianów. "
Cóż, czekamy

I kibicujemy tak boćkom jak i Urmasowi , temu ostatniemu w podjęciu właściwej decyzji
